The National aż do obrzydzenia

The National aż do obr...

O tej płycie miałem napisać już dawno. Potem się rozmyśliłem. Potem znowu miałem napisać. Ale nie napisałem. No więc piszę. Piszę dlatego, że o płycie piszą wszyscy, przyłączając się ślepo do chóru piewców, że oto mamy nowych bożyszczy. Piszę sprowokowany faktem,...
Skąpany w słońcu

Skąpany w słońcu...

Każdego roku media muzyczne zdają się prześcigać w wymyślaniu kolejnych „gatunków” muzycznych, które rzekomo aktualnie rządzą, względnie zaraz zaczną rządzić. Wiadomo, biznes musi się kręcić, nie mam z tym generalnie problemu. Pojęciami, które w 2009 roku zrobiły w...
Wiosna Panie Sierżancie

Wiosna Panie Sierżanci...

Przyszła wiosna, a wraz z nią moje zapotrzebowanie na takie granie. Na muzykę, która dobrze nastraja, zbyt mocno nie absorbuje, nie rości sobie pretensji, nie rozpycha się w głośnikach. Na muzykę, która ma po prostu cieszyć i wprawiać w dobry nastrój. Mówiąc krótko, mam...
Bez niespodzianek

Bez niespodzianek...

Broken Bells to wspólny projekt James’a Mercer’a z The Shins i Danger Mouse’a. Generalnie rzecz biorąc, płyta brzmi jak… połączenie The Shins z produkcjami Danger Mouse i gdybym pisał ten tekst na Twittera to na takim podsumowaniu bym poprzestał. The Shins to zespół,...
Między popem a eksperymentem

Między popem a ekspery...

Odd Blood rządzi w moim odtwarzaczu już od dłuższego czasu i od dłuższego czasu zabieram się by napisać tu kilka słów na temat tego albumu. Gdy więc ogłoszono w tym tygodniu, że Yeasayer wystąpi na tegorocznym Open’erze, uznałem to za dobrą okazję by wreszcie podzielić...
Siła przyjaźni

Siła przyjaźni...

Nie ma w naszym kraju wielkiej tradycji pokazywania w kinach filmów dokumentalnych. Nie ma też wielkiej tradycji pokazywania filmów muzycznych. A dokumentalnych filmów muzycznych to już niemal w ogóle w kinach nie oglądamy. Wyjątki w stylu Shine A Light The Rolling Stones czy This...
„Hello, I’m Johnny Cash”

„Hello, I’m Johnny ...

Johnny Cash to dla mnie postać całkowicie wyjątkowa. Nie ma najmniejszego sensu bym zagłębiał się tutaj w szczegóły jego twórczości, gdyż czegokolwiek bym nie napisał, nie jestem w stanie właściwie oddać jego burzliwej kariery i jego zasług dla muzyki rozrywkowej. Casha...
Siódma woda po kisielu

Siódma woda po kisielu...

Hot Chip zawsze kojarzyli mi się z łatwą, przyjemną i niezobowiązującą rozrywką. Muzyka, która pulsu nie przyspiesza, ale przyjemnie buja i nieagresywnie wypełnia przestrzeń. Do tego pewna doza dystansu i humoru, która do tej pory zawsze cechowała piosenki zespołu. I choć w...
Nostalgiczny sen nastolatków

Nostalgiczny sen nastol...

Trochę mi się sufit ostatnio zwalił na głowę w pracy, stąd moja mniejsza aktywność na blogu i spore zaległości. Mam jednak nadzieję, że wracam do w miarę regularnego blogowania, bo zebrało się kilka pozycji, o których chciałbym napisać. Zdaję sobie sprawę, że tekstem...
Jednego mniej

Jednego mniej...

Przez ostatnie tygodnie biłem się z myślami czy w ogóle jest sens o tej płycie pisać. Wspomniałem jednak kiedyś o niej w Koszyku, więc ostatecznie postanowiłem rozprawić się z tym wydawnictwem. Mowa o Delphic i ich wydanej przed kilkoma tygodniami debiutanckiej płycie...
America’s best kept secret

America’s best kept s...

Tytułowe określenie nie jest mojego autorstwa. Przeczytałem je gdzieś wiele lat temu, gdy po wydaniu Girls Can Tell w 2001 roku w światku muzyki niezależnej rozpoczął się szał na Spoon. Wydany rok później krążek Kill The Moonlight potwierdził pozycję zespołu i Spoon był...
Obrazowanie rezonansu magnetycznego

Obrazowanie rezonansu m...

Charlotte Gainsbourg to w pierwszej kolejności chyba nadal córka swoich słynnych rodziców, francuskiego aktora/piosenkarza/skandalisty (kolejność dowolna) Serge’a Gainsbourg’a i brytyjskiej aktorki/piosenkarki Jane Birkin. Już samo genialne Je t’aime… moi non plus...
Wampiry da się lubić

Wampiry da się lubić...

Alice Cooper, snując w jakimś wywiadzie swoje opowieści starego pierdziela, żalił się na brak jaj dzisiejszej rockowej młodzieży. Opowiadał jak to kiedyś wybrał się na koncert zespołu Vampire Weekend, bo bardzo mu się spodobała nazwa i spodziewał się jakiejś krwawej...
Bluesowe nawijanie

Bluesowe nawijanie...

Łączenie rocka z hip-hopem nie zawsze przynosiło dobre rezultaty. Oczywiście nie mam na myśli takich klasyków jak Beastie Boys czy Rage Against The Machine, ale raczej cały gówno warty nurt nu-metal, z krzykaczami pokroju Linkin Park, P.O.D. czy inne Puddle of Mudd na czele. Całe...
Lodowa opowieść

Lodowa opowieść...

Zanim zaczną pojawiać się tegoroczne wydawnictwa, między innymi te, o których pisałem już i będę jeszcze pisał w Koszyku, jeszcze przez jakiś pewnie czas będę wracał do płyt zeszłorocznych, o których chciałbym napisać, a nie zdążyłem w roku ich wydania. Mam...
Najlepsze płyty 2009 roku

Najlepsze płyty 2009 r...

Wzorem lat poprzednich (choć tamtych rankingów jeszcze w żadnej formie nie publikowałem) zamieszczam poniżej moje skromne podsumowanie 2009 roku. Jako że muzykę konsumuję przede wszystkim w formie albumów, ograniczam się do takiego właśnie zestawienia. Specjalnie oryginalny...
Rain Machine

Rain Machine...

TV on the Radio dokonali nieco zaskakującego zwrotu na ostatniej płycie, kierując się w bardziej uporządkowane, zwarte i wypolerowane rejony, co chyba tak samo pozwoliło im pozyskać nowych zwolenników, co skonfundowało starych fanów. Wydaje się, że to właśnie do tych...
Fuck Buttons

Fuck Buttons...

Nie dzielę muzyki na gatunki, a dokładniej, gatunki nie mają dla mnie żadnego znaczenia. Z drugiej strony, nie ma we mnie też potrzeby buntu przeciwko naturalnemu ludzkiemu zwyczajowi nazywania, etykietowania i katalogowania. Jeśli jakiś rodzaj muzyki ulega wyodrębnieniu i zyskuje...
Wymięte koszule, banjo i mustasze

Wymięte koszule, banjo...

Zwykle słucham wielu rzeczy na raz, zmieniając płyty w odtwarzaczu jedna po drugiej. Ale zdarza mi się czasem, że trafiam na jakąś płytę i, mimo że nie jest wielkim arcydziełem, wsiąkam w nią kompletnie na tydzień czy na dwa, gdy słucham tego na okrągło. Nie wiem ile razy...
Patton miał rację

Patton miał rację...

Gdy Wolfmother debiutowali trzy lata temu, dałem się ponieść emocjom. Tak jak członkowie zespołu, uwielbiam Black Sabbath i Led Zeppelin, więc taka sentymentalna podróż do hard rocka lat 70-tych całkiem mi się spodobała. Tęsknota za Soundgarden też pewnie zrobiła swoje w...

« Previous Entries