The xx – debiut roku?

The xx – debiut roku?...

Tą płytą zdążyli się już chyba zachwycić wszyscy trzymający rękę na pulsie tego co dzieje się w niezależnej muzyce. O debiucie czwórki londyńczyków napisali już wszyscy, których opinia się liczy, a nagromadzenie określeń w tonie „perfekcyjny”, „bezbłędny”,...
TCV – duże za i małe przeciw

TCV – duże za i mał...

Tę płytę można ocenić dwojako: kontekstowo i pozakontekstowo, z punktu widzenia fana Led Zeppelin i Queens of the Stone Age, który od miesięcy przebierał nogami w oczekiwaniu na to wydawnictwo, albo z punktu widzenia przypadkowego odbiorcy, któremu nazwiska Jones, Homme i Grohl...
Biffy Clyro, czyli bierz przykład Bellamy!

Biffy Clyro, czyli bier...

Przyznaję, że czekałem na ten album. Nie jestem wielkim fanem Biffy Clyro, a do tego na serio wciągnąłem się w ich twórczość dopiero na poziomie poprzedniego, czwartego już w ich dyskografii, albumu Puzzle z 2007 roku. Ale też Biffy Clyro wyjątkowo długo próbują się...
Editors i The Maccabees w Berlinie

Editors i The Maccabees...

Koncerty w berlińskiej Columbiahalle zwykle mnie nie zawodzą. Czy to Sigur Rós, czy Morrissey, czy Interpol – organizacja jest zawsze dobra, nagłośnienie bardzo dobre i koncerty udane. Z takim też nastawieniem jechaliśmy i tym razem i się nie zawiedliśmy. Ale po...
Wild Beasts

Wild Beasts...

Jakkolwiek snobistycznie to zabrzmi to muszę przyznać, że dzisiaj rzadko już kiedy muzyka autentycznie mnie zaskakuje. Słyszało się już w życiu to i owo i z wiekiem człowiek stał się bardziej wymagający. Pewnie dlatego też mój apetyt na odkrywanie nowości cały czas...
Julianów dwóch

Julianów dwóch...

Tych dwóch Panów trochę łączy. Obaj pochodzą z Nowego Jorku. Obaj są liderami i wokalistami swoich macierzystych formacji, które zakładali w 1998 roku. Obie grupy są zaliczane do prekursorów Nowej Rockowej Rewolucji (przyjmijmy, że takie zjawisko rzeczywiście wystąpiło na...
Baronowa

Baronowa...

Jestem zdecydowanym zwolennikiem krótkiej formy i prostoty w muzyce. Prostoty, ale nie prymitywizmu (proszę tych pojęć nie mylić). Na swoje potrzeby tłumaczę to sobie moim rockowo-punkowym backgroundem, a wiadomo, czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Pewnie...
Nirvana Live At Reading

Nirvana Live At Reading...

Myśląc o tym pierwszym właściwym wpisie zdałem sobie sprawę, że jest on w pewnym sensie symptomatyczny. I symboliczny zarazem. O Nirvanie powiedziano i napisano wszystko, więc nie czuję się zobowiązany by dodawać na siłę swoje trzy grosze. Jeśli Czytelniku o Nirvanie nie...
Początek

Początek...

Po co ten blog? Trochę dla zabawy, trochę na próbę, trochę jako środek komunikacji ze znajomymi. Żeby coś zarekomendować, coś skomentować, na coś zwrócić uwagę, coś zjechać. Może żeby czasem sprowokować i zainspirować jakąś wymianę zdań. Nie wiem. Się zobaczy....